Barcelona jest zbyt duża, aby nie awansować w Lidze Mistrzów? Mam takie wrażenie. Realizuje się to za wszelką cenę.

To nie była żadna remontada, czy inna bajeczka dla naiwnych. Mecz z PSG był brutalnym ciągnięciem Barcelony za uszy.
Nie dałbym ani pierwszego karnego (gracz Barcelony rzucił się na obrońcę PSG, który już leżał i nie faulował), ani drugiego (dotknięcie ręką to nie faul, to nie spowodowanie upadku).
Dałbym natomiast karnego dla PSG za rękę obrońcy Barcelony Pique po akcji Di Marii.
Powtórki we wszystkich tych wypadkach wypadły na niekorzyść sędziego i Barcelony. Czy Di Maria został sfaulowany w polu karnym pod koniec spotkania nie wiadomo. Z jakiegoś powodu nie pokazano powtórki.
Prawda jest taka – z sześciu goli dla gospodarzy dwa padły z „lewych” karnych, jedenastki dla PSG za rękę arbiter nie dał.
Znaczy pomógł.
Krzysztof Mrówka

bvb-1322728

Żałosne są próby uczynienia z porażki 4-8 czegoś w sumie wspaniałego. Tymczasem dla zwycięzców to był lekki trening strzelecki, dla Legii zaś maniakalne wyciąganie piłki z siatki.

W sporcie porażka to porażka, zero punktów. Czy 4-8 czy 0-1 – stale przegrana. Odrzucam „honorowe” porażki – jesli rywal wygrał, to znaczy że był lepszy. Wszystkie wygibasy komentatorów zmierzające do wypaczenia sensu wpadki Legii (i wpadek innych drużyn) to daremne starania. To samo dotyczy obecnego rządu – spowolnienie wzrostu to spowolnienie. Dyrdymały ministrów na nas nie działają. Władza za taki stan rzeczy odpowiada całą sobą.
Legia, chociaż mistrz Polski, nie pasuje do Ligi Mistrzów. Ma za słaby skład i za mało pieniędzy, by grać w elicie. Nikt w całych rozgrywkach nie stracił tylu goli. Co będzie w przyszłości, gdy zgarnie pieniądze za tę edycję LM – nie wiadomo. Jeśli boiskową nauczkę oraz nowe fundusze przeznaczy na budowę lepszego teamu, może zyskać.

CZYTAJ WCZEŚNIEJSZY WPIS NA TEMAT RADOSŁAWA CIERZNIAKA I LEGII

Legię czeka jeszcze czyściec związany z bramkarzem Radosławem Cierzniakiem. Porwała go z Wisły na pół roku przed końcem kontraktu, użyła swoich wpływów w PZPN i prasie, zawaliła polski system kontraktowy, pokazała innym nielegalną ścieżkę. Postępowanie rodem z czasów CWKS, gdy Legia była wykwitem Ministerstwa Wojny. Jednym słowem kaperownictwo pełną gębą, bowiem takiego terminu używano za komuny. Od wielu miesięcy nie można doczekać się rozstrzygnięcia w drugiej instancji PZPN, gdzie czekają nie wiadomo na co.
Zupełnie inną kwestią jest żenujący występ Cierzniaka w Dortmundzie. Chcieli, to mają.
Krzysztof Mrówka

Panowie z nc+, na nic Barbary wysilone szlochy, na nic z pogotowia konowałów trud (aby przywołać „Arkadiusza” Homo Twist). Powoli przegrywacie wojnę o klienta.
nc+
Gdy kilka dni temu przez kraj przelała się fala słusznej krytyki (także w tym miejscu) wobec nc+ za oddanie konkurencji praw do piłkarskich lig Włoch, 74 meczów polskiej ekstraklasy, Hiszpanii i Francji oraz prestiżowej Ligi Mistrzów w piłce ręcznej kobiet i mężczyzn, chwilę było cicho, ale firma po jednym dniu odpowiedziała płatnymi reklamami w prasie. Chwali się tam wyłącznością na futbolową Ligę Mistrzów.
To daremne starania. Ludzie, którzy tydzień w tydzień oglądali w nc+ mecze ekstraklasy włoskiej, hiszpańskiej i francuskiej, mieli też komplet polskich spotkań, czuli komfort i adekwatność ceny oraz świadczonej przez platformę usługi. Wygląda na to, że kupno praw do polskiej ekstraklasy wydrenowało kasę, stąd porażki na innych frontach. Pamiętać jednak trzeba, że prestiżową ligę polską nc+ pokazuje bez 74 spotkań oddanych amatorom z Eurosportu, którzy komentują mecze z budy w Warszawie, nie pojawiając się nawet na stadionach (co jest wybitnie podłe).
Za rok wygasa prawo nc+ do ligi angielskiej. Bez tego (w przypadku utraty) będzie bardzo ciężko. Złoty okres firmy w Polsce mija? Wraca natomiast pytanie o wysokość abonamentu – pozostał na tym samym poziomie, chociaż nie ma już 74 meczów polskiej ekstraklasy i trzech zachodnich lig.
Krzysztof Mrówka

Sportowy Canal+ traci grunt i nic się nie dzieje. Tymczasem abonenci powinni się zdenerwować.
Abonenci w normalnym kapitalizmie zostaliby potraktowani obniżką abonamentu...
Porównując aktualną ofertę programową z atrakcjami poprzedniego sezonu sportowego, Canal+ sporo stracił. Futbolowa ekstraklasy Francji i Włoch trafiły do Eleven Sports Polska (oglądać można na razie tylko w internecie), piłkarska ekstraklasa Hiszpanii znalazła się w rękach katarskiej stacji BeIN Sports, która jednak nie wie jeszcze jak te prawa skonsumować na naszym terenie (nie działa tutaj w żadnej formie, obecna jest w krajach arabskich i we Francji). Dwa mecze polskiej ekstraklasy są na żywo w każdej kolejce pokazywane w Eurosporcie 2 (zresztą fatalnie), Canal+ jedynie je później retransmituje. Liga Mistrzów piłkarzy ręcznych i piłkarek ręcznych także z Canal+ odpłynęły.
Abonenci w normalnym kapitalizmie zostaliby potraktowani obniżką abonamentu. Kto jednak mówi, że my żyjemy w normalnym kraju?
Krzysztof Mrówka