Top 10 dojnej zmiany

Fot. Miguel A. Padrinan, Pexels
  1. Przemysław Czarnek, minister edukacji i nauki; – Nie możemy pozwolić na dyktaturę lewicowo-liberalną i lewacką na polskich uczelniach.
  2. Quasi-TK wydał prowokacyjne quasi-orzeczenie, którym podpalono cały kraj, odpowiedzialnością obarczając protestujących i zwalając na nich winę za rozwój pandemii. Nadczłowieka z Jaruzelskim różni tylko brak czarnych okularów.
  3. Rząd wprowadził godziny dla seniorów w sklepikach szkolnych.
  4. Joanna Lichocka: – Spadek słuchalności Trójki – nawet jeśli jest faktem – to nie musi być prawdą.
  5. W rządzie powstała specstruktura do kontroli Zbigniewa Ziobry. Jej szefem został mózg państwa. Gabinet obraduje teraz w nowych godzinach: 23-5. Sejm w godzinach 5-6 (są to nadal godziny nocne). Walki byków w tv w g. 6-23.
  6. Sześć milionów złotych rozdała pracownikom Ministerstwa Rozwoju w ostatnim dniu swojego urzędowania była wicepremier Jadwiga Emilewicz.
  7. Piotr Gliński, minister kultury, został dodatkowo ministrem sportu. Nie znał się, teraz nie zna się podwójnie.
  8. W trudnym czasie epidemii władza wpadła na pomysł budowy gigantycznych masztów na flagi państwowe. Pasują jak pięść do nosa.
  9. Wprowadzono nową instytucję – poczekalnię dla kandydatów na członków PiS, którzy odeszli z innych partii Zjednoczonej Prawicy. Teraz w poczekalni jest Jadwiga Emilewicz.
  10. Dążyć do odwołania rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara i nie mieć swojego kandydata. Jedyną kandydatkę utrącić.
  11. Całe wakacje bawić się w przebudowę rządu i nie zauważyć, że nadchodzi druga fala pandemii. Zgodnie z zapowiedziami.
  12. Ogłosić plan budowy wielkiego lotniska i płacić swoim ludziom krocie za nicnierobienie przy projekcie. 176 osób, 24 mln zł w tym roku.
  13. Zagrozić lekarzom karami za błędy w sztuce, aby się w czasie ostrej pandemii z tego wycofać „na Samarytanina”.
  14. Utrzymywać premiera, który prawomocnie przegrał dwa sądowe procesy o kłamstwa w kampanii wyborczej.
  15. Stadiony zaczynają przekształcać w covidowe szpitale. Nie wiadomo dlaczego polowych szpitali wojskowych nie chcą stawiać jako covidowe.

Propozycje do Top 10 dojnej zmiany przyjmujemy na adres mailowy: widzianespodwawelu@widzianespodwawelu.hub.pl

Synekury

W programie politycznym TVN24 ostra debata o kluczu partyjnym w obsadzaniu stanowisk w państwie, zarządach i radach nadzorczych firm we władaniu PiS.

Debata burzliwa, padają ostre słowa i celne przykłady ludzi bez żadnej wiedzy pchanych do spółek dla wysysania stamtąd gigantycznych kwot.

Wszystko fajnie, fakty są w zasięgu ręki, lecz żaden z dyskutantów opozycji nie użył idealnego terminu dla tej sytuacji – otóż służalcy PiS wysyłani na te posady po miliony złotych obejmują SYNEKURY.

Zjawisko jest znane od czasów rzymskich – to dobrze płatne stanowisko niewymagające wielkiego wysiłku ani umiejętności. Stąd tabuny braci, sióstr, wujków, mężów, żon, pociotów, znajomych i innych tyłowłazów, którzy regularnie ciągną wielkie kwoty, bo pochodzą ze słusznego obozu.

Tak się rozkrada Polskę, ale połowa wyborców – chociaż to widzi – nie reaguje, stosując zasadę: Tak, oni kradną, lecz kradnąc dzielą się z nami.

Właśnie jedziemy w czarną dziurę.

Krzysztof Mrówka

DOBRA, TRADYCYJNA RODZINA KOWALSKICH NA SPACERZE POD BLOKIEM. Rys. https://ludowafabrykaanimacji.wordpress.com/

Kampania

To, co oglądam jest obrzydliwe.

Kandydat, który chce sobie przedłużyć polityczny żywot i 10 lat być prezydentem, robi wstrętną rzecz. Na wiecach wyborczych każe rodzicom z małymi dziećmi stawać za jego plecami, aby w tle byli oni dobrze widoczni.

Ten prostacki, propagandowy ruch, ma na celu ocieplenie wizerunku i stworzenie wrażenia, że ta formacja nic innego nie robi, tylko dba o rodziny, małe dzieci i jeno o tym myśli.

Tymczasem celem tej partii, jak i każdej innej, jest zdobycie władzy. Po trupach do celu na czele kartelu. Wraca polityczny zamęt.

Granie maluchami było, jest i będzie obrzydliwe. Za jakiś czas maluchy dorosną i zapytają, co mama, tata tam robili, co ja tam robiłem?

– Służyłeś (służyłaś) do ocieplana wizerunku Andrzeja Dudy.

– Kogo?

Krzysztof Mrówka

Panie i Panowie! Kochani Murzyni

Heinrich Lübke. Bundesarchiv_Bild_146-1994-034-22A

Przez 10 lat był prezydentem RFN. W tym czasie zasłynął z wielu spektakularnych wistów. M.in. podczas wizyty w Liberii rozpoczął przemówienie od słów: „Panie i Panowie! Kochani Murzyni”.

Już w latach 1959-1969 dostrzegano powagę spraw i w czasie zagranicznej wyprawy potrafił z szacunkiem mówić do gospodarzy.

Panie (pierwszeństwo dla kobiet, elegancko).

Panowie (nie – pasterze lub coś w tym stylu, co nie doceniałoby męskiej części ludności liberyjskiej, a może nawet niektórych wręcz poniżało).

Kochani – przepełnione miłością do drugiego człowieka, wszak obcego, nieznanego jeszcze, lecz z definicji wielbionego, wręcz może nawet po chrześcijańsku.

Murzyni – w figurze Kochani Murzyni , wręcz bracia, oczekiwani, szanowani za kolor skóry, za inność, lecz i bliskość kulturową i każdą inną. Prawdziwie to filomurzyńskie.

Heinrich Lübke. Wielka postać, luminarz międzynarodowego pokoju i budowniczy. Może nawet obozów koncentracyjnych za Hitlera.

Krzysztof Mrówka

Ten felieton jest nieprzypadkowy.