Codzienny Biuletyn Wojenny: Znowu oni

50 lat temu, w marcu 1968 roku, nie można było nic zrobić. Totalna władza, za nią z tyłu Sowieci. Wtedy tego nie wiedziałem. Miałem 10 lat, wszystko jednak pamiętam.

Ojciec zabrał mnie pod uniwersytet. Powiedział: – Tylko patrz i pamiętaj.
Pały, długie skórzane płaszcze, MO, ORMO, psy, gaz.

Pojechaliśmy Karmelicką. Nad ulicą transparenty „Sjoniści do Syjamu”, „Syjoniści do Izraela”, „WON!”. Białe napisy na czerwonym tle.
Pożegnania. Z panem Kohnem, przyjacielem ojca. Z innymi. Łzy. Bezgraniczna rozpacz i niemoc. – Tylko patrz i pamiętaj.

Ojcze, matko, widzicie to z góry. Znowu pały, długie skórzane płaszcze, MO, ORMO, psy, gaz.

Znowu oni.

Pamiętam.

Krzysztof Mrówka

2 Replies to “Codzienny Biuletyn Wojenny: Znowu oni”

  1. Rozpacz wzmacnia złość, że to nie „oni”, sami sobie to robimy.
    Wtedy za plecami sowieci, a teraz ..

Możliwość komentowania jest wyłączona.