Jak to się mogło stać?

– Bo my panie redaktorze to ze szwagrem się zapisali na autobus na Warszawę. Jakeśmy przybieżeli to to do nas podeszedł na rogu jeden taki homo nie wiadomo i nam mówi – wy będziecie nieśli to – i pokazuje na coś czarnego. Ja na to tfu, przecie to czarne jest! A on, że dobrze, bo to ta czerń z munduru, tego co wiadomo! No my to się ustawili na ulicy, co nam pokazywał pan władza. Z tyłu ktoś krzyczy – rozwijać, rozwijać!! To ze szwagrem rozwinelim i idziemy, a za nami narodu wali tysiące.
– Wszyscy to same kobiety z dzieciami na ręku, co to chcieli poczuć dume narodowom. No i my tak szli, ale my nie patrzeli na napis, bo my bezpośrednio za tym napisem byli, a poza tym nas race oślepili. No i teraz o ten napis, to jest takie halo-ojejku. A ja to se myślę, że my tylko jeden błąd popełnili – że my ten napis wzięli w ciemno, bo mnie się wydaje, że ten co nam go dał, to był jakiś ciapaty, nasłany przez Brukselę we wiadomym celu, żeby zaszkodzić nam, polskim nacjonalistom i oskarżyć nas o faszyzm. A faszyzm to jest panie redaktorze włoski i ci co mówią polscy faszyści to są oszczercy narodu polskiego. Bo u nas nie ma faszyzmu. Jest tylko separacjonizm rasowy.

Z przedstawicielem Młodzieży Prawdziwie Prawicowej (MPP) rozmawiał Adolf Komurek

Europa będzie albo biała, albo nie będzie!

Czcigodny Panie Redaktorze Naczelny!

Uprzejmie donoszę, że nie tylko sprawa tzw. Pałacu Kultury domaga się natychmiastowej interwencji, to jest natychmiastowego wyburzenia. W kolejce do demolacji czekają niezliczone obiekty w całym kraju.

Pod Wawelem tych wrażych, zakłócających słowiańską harmonię budowli jest wystarczająco dużo, aby wywołać w nas Nacjonalistach szczere oburzenie. Nie tylko bowiem ślady komunizmu, ale także niemieckiego hitleryzmu w postaci choćby pałacyku w Przegorzałach oraz dużej części zabudowy Wawelskiego Wzgórza pokrytego wstrętną bryłą koszar austriackiego zaborcy, oraz biur wzniesionych ręką niemieckiego okupanta. Do natychmiastowego wyburzenia powinny zostać przeznaczone całe połacie, te które wzniesiono w czasie okupacji miasta przez austriackiego oprawcę.

Obok tego do zrównania z ziemią piastowską nadaje się w zasadzie cała pustać Nowej Huty, jako symbol panowania komunistycznego, a także przecież sam kombinat, utworzony z woli komunistycznych siepaczy. Dzięki tym zabiegom, miasto zostanie przewietrzone, a co najważniejsze – odzyska swój arcypolski charakter.

W miejsce wyburzonych symboli obcego panowania wybudujemy montownie silników elektrycznych, koszary WOT oraz termy i obozy pracy Radia Maryja. W miejsce kombinatu należy wznieść pięćsetmetrowy pomnik Prezydenta Tysiąclecia. W okolicach oczu Pana Prezydenta można zainstalować wyrzutnie rakiet, a w okolicach lędźwiowych hotel z panoramą na nową Polskę, gdzie nie będzie już miejsca dla jakichś siedlisk przyrodniczych czy gniazd występku. Europa będzie albo biała, albo nie będzie!

Howgh! Na zdar! Jihaha!

Ewaryst Sedes Sapientia

Tu jest Polska

Zakaz nauki języków obcych na uczelniach medycznych. Nowe rozporządzenie ministerstwa nauki w związku z zagrożeniem emigracją przez absolwentów uczelni medycznych. Protokół z prac podkomisji ds. zakazu nauki języków obcych na terenie całego kraju.

Teraz głos ma poseł Ślizwa, Forum Skrajnie Narodowe, odłam Naszej Polski Wsobnej i sekretarz stanu w PiS. Proszę bardzo, panie pośle!
– Otóż w wyrażonej tu kwestii chciałbym powiedzieć, iż jestem przeciwny.
– Czemu pan jest przeciwny, czy tej projektowanej ustawie?
– W tej kwestii wolę zachować milczenie. Ogólnie jednak jestem przeciw.
– Ale czy jest pan przeciw ustawie, czy za ustawą?
– To moja sprawa, czy za czy przeciw. Jestem przeciwny wszystkiemu, przeciw czemu występuję. A nie mogę popierać niczego za czym nie jestem. Jestem przeciwny temu, przeciwko czemu jestem przeciwny. To wszystko. Czy to tak trudno zrozumieć?
– To znaczy, że jest pan poseł za czy przeciw, czy też wstrzymuje się od głosu w tej sprawie?
– Chciałbym być dobrze zrozumiany. Jestem przeciwny temu wszystkiemu, ponieważ to wszystko nie zasługuje na poparcie, także przeciw i to tym bardziej, neutralności w tej sprawie
– Ale jak mam zaprotokołować pana stanowisko?
– Tak jak już powiedziałem.
– Jako votum separatum?
– Proszę nie wkładać w moje usta czegoś, czego nie powiedziałem! Jestem Polakiem i obowiązki mam polskie, a nie dam się wpędzić w kult multi kulti. W Polsce mówimy po polsku, bo tu jest Polska, a nie będziemy słuchać dyktatu w obcych nam językach z Brukseli, bo mamy swoją godność. Wychodzę! Adieu!
Digger

Pekin

Pojazd specjalny IPN do dekomunizacji przestrzeni publicznej firmy MAN, tzw. Vernichtungsonderwagen „Verdammt”(Wyklęty). Za kierownicą dyr. Cenckiewicz.
Rys. Digger

Pałac Kultury i Nauki w Warszawie. Szkaradny. Komunistyczny, ale zabytek. Teatry, kina, basen, mnóstwo innych instytucji. PiS chce go wyburzyć.
Tak naprawdę tzw. Pekin PiS-owi wisi, ale czymś trzeba przykryć porażkę poniesioną 11 listopada. 60 tys. naiwnych szło wtedy z polskimi flagami za naziolami, kibolami, ksenofobami i PiS to poparł.
Stare, bolszewickie metody.
Krzysztof Mrówka

Gdzie dwie się biją, tam trzeci skorzysta?

Wiceminister rozwoju Jadwiga Emilewicz (może wkrótce następczyni Szyszki?) chce zostać prezydentką Krakowa. Ludzie pytają: – Co z bezpartyjną posłanką Małgorzatą Wassermann?

Nie po to chyba tworzono speckomisję ds. Amber Gold, aby Wassermann nie dostała Krakowa? Nie po to poniewiera przesłuchiwanych i węszy spiski Tuska, a wątek SKOK zamiata, żeby nie dostać nominacji  na kandydatkę. Jak to, namaszczona zostanie inna kobieta, nie z PiS?

Dzielicie skórę na niedźwiedziu, a przecież Kraków ma prezydenta, on ma sukcesy. Będą też inni kandydaci, z innych nurtów politycznych, nie tylko prawicowych. PiS jeszcze nie wygrał pod Wawelem.

Krzysztof Mrówka

Psychuszka


Rys. Digger

Granatowi załomotali do drzwi. Kim jest ta i ta pani? Córką. Niedobrze.

Trafiła za kraty. Z ulicy. Bo nie może pogodzić się z wycinką puszczy. Ja też się nie mogę pogodzić. Trafię?

Pytają, czy leczy się psychiatrycznie. Pytanie żywcem z bolszewii. Czyli będą robić z ludzi wariatów.

Nie, nie leczy się psychiatrycznie. Ja też się nie leczę. Ona jest zupełnie normalna, ja jestem zupełnie normalny. Ona nie pamięta komuny, ale ja bardzo dobrze pamiętam.

Godzinę później przyszedł granatowy dzielnicowy. Mnie nie było. Pracuję. Sąsiadkę pytał, czy moja córka leczy się psychiatrycznie.

Nie macie żadnych szans nas zastraszyć.

KM

Dwa listy Piotra Szczęsnego

Pierwszy

Rozdawał go pod Pałacem Kultury 19 października 2017 roku.

„1. Protestuję przeciwko ograniczaniu przez władzę wolności obywatelskich.

2. Protestuję przeciwko łamaniu przez rządzących zasad demokracji, w szczególności przeciwko zniszczeniu (w praktyce) Trybunału Konstytucyjnego i niszczeniu systemu niezależnych sądów.

3. Protestuję przeciwko łamaniu przez władzę prawa, w szczególności Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej. Protestuję przeciwko temu, aby ci, którzy są za to odpowiedzialni (m.in. Prezydent), podejmowali jakiekolwiek działania w kierunku zmian w obecnej konstytucji – najpierw niech przestrzegają tej, która obecnie obowiązuje.

4. Protestuję przeciwko takiemu sprawowaniu władzy, że osoby na najwyższych stanowiskach w państwie realizują polecenia wydawane przez bliżej nieokreślone centrum decyzyjne związane z Prezesem PiS, nieponoszące za swoje decyzje odpowiedzialności. Protestuję przeciwko takiej pracy w Sejmie, kiedy ustawy tworzone są w pośpiechu, bez dyskusji i odpowiednich konsultacji, często po nocach, a potem muszą być prawie od razu poprawiane.

5. Protestuję przeciwko marginalizowaniu roli Polski na arenie międzynarodowej i ośmieszaniu naszego kraju.

6. Protestuję przeciwko niszczeniu przyrody, szczególnie przez tych, którzy mają ją chronić (wycinka Puszczy Białowieskiej i innych obszarów cennych przyrodniczo, forowanie lobby łowieckiego, promowanie energetyki opartej na węglu).

7. Protestuję przeciwko dzieleniu społeczeństwa, umacnianiu i pogłębianiu tych podziałów. W szczególności protestuję przeciwko budowaniu »religii smoleńskiej« i na tym tle dzieleniu ludzi. Protestuję przeciwko seansom nienawiści, jakimi stały się »miesięcznice smoleńskie«, i przeciwko językowi nienawiści i ksenofobii wprowadzanemu przez władze do debaty publicznej.

8. Protestuję przeciwko obsadzaniu wszystkich możliwych do obsadzenia stanowisk swoimi ludźmi, którzy w większości nie mają odpowiednich kwalifikacji.

9. Protestuję przeciwko pomniejszaniu dokonań, obrzucaniu błotem i niszczeniu autorytetów, takich jak np. Lech Wałęsa czy byli prezesi TK.

10. Protestuję przeciwko nadmiernej centralizacji państwa i zmianom prawa dotyczącego samorządów i organizacji pozarządowych zgodnie z doraźnymi potrzebami politycznymi rządzącej partii.

11. Protestuję przeciwko wrogiemu stosunkowi władzy do imigrantów oraz przeciw dyskryminacji różnych grup mniejszościowych: kobiet, osób homoseksualnych (i innych z LGBT), muzułmanów i innych.

12. Protestuję przeciwko całkowitemu ubezwłasnowolnieniu telewizji publicznej i niemal całego radia i zrobieniu z nich tub propagandowych władzy. Szczególnie boli mnie niszczenie (na szczęście jeszcze nie całkowite) Trójki – radia, którego słucham od czasów młodości.

13. Protestuję przeciwko wykorzystywaniu służb specjalnych, policji i prokuratury do realizacji swoich własnych (partyjnych bądź prywatnych) celów.

14. Protestuję przeciwko nieprzemyślanej, nieskonsultowanej i nieprzygotowanej reformie oświaty.

15. Protestuję przeciwko ignorowaniu ogromnych potrzeb służby zdrowia.

Protestów pod adresem obecnych władz mógłbym sformułować dużo więcej, ale skoncentrowałem się na tych, które są najbardziej istotne, godzące w istnienie i funkcjonowanie całego państwa i społeczeństwa.
Nie kieruję żadnych wezwań pod adresem obecnych władz, gdyż uważam, że nic by to nie dało. Wiele osób mądrzejszych i bardziej znanych ode mnie, podobnie jak wiele instytucji polskich i europejskich, wzywało już te władze do różnych działań i niezmiennie te apele były ignorowane, a wzywający obrzucani błotem. Najpewniej i ja za to, co zrobiłem, też takim błotem zostanę obrzucony. Ale przynajmniej będę w dobrym towarzystwie.
Natomiast chciałbym, żeby Prezes PiS oraz cała PiS-owska nomenklatura przyjęła do wiadomości, że moja śmierć bezpośrednio ich obciąża i że mają moją krew na swoich rękach.
Wezwanie swoje kieruję do wszystkich Polek i Polaków, tych, którzy decydują o tym, kto rządzi w Polsce, aby przeciwstawili się temu, co robi obecna władza, i przeciwko czemu ja protestuję. I nie dajcie się zwieść temu, że co jakiś czas działalność władz uspokaja się i daje pozór normalności (jak choćby ostatnio) – za kilka dni czy tygodni znowu będą kontynuować ofensywę, znowu będą łamać prawo. I nigdy nie cofną się i nie oddadzą tego, co już raz zdobyli.
Wprawdzie to już dość wyświechtane powiedzenie, ale bardzo tutaj pasuje: Jeśli nie my, to kto? Kto, jak nie my, obywatele, ma zrobić porządek w naszym kraju? Jeśli nie teraz, to kiedy? Każda chwila zwłoki powoduje, że sytuacja w kraju staje się coraz trudniejsza i coraz trudniej będzie wszystko naprawić.
Przede wszystkim wzywam, aby przebudzili się ci, którzy popierają PiS – nawet jeśli podobają się wam postulaty PiS-u, to weźcie pod uwagę, że nie każdy sposób ich realizacji jest dopuszczalny. Realizujcie swoje pomysły w ramach demokratycznego państwa prawa, a nie w taki sposób jak obecnie.
Tych, którzy nie popierają PiS-u, bo polityka jest im obojętna albo mają inne preferencje, wzywam do działania – nie wystarczy czekać na to, co czas przyniesie, nie wystarczy wyrażać niezadowolenie w gronie znajomych, trzeba działać. A form możliwości jest naprawdę dużo.
Proszę was jednak, pamiętajcie, że wyborcy PiS to nasze matki, bracia, sąsiedzi, przyjaciele i koledzy. Nie chodzi o to, żeby toczyć z nimi wojnę (tego właśnie by chciał PiS) ani »nawrócić ich« (bo to naiwne), ale o to, aby swoje poglądy realizowali zgodnie z prawem i zasadami demokracji. Być może wystarczy zmiana kierownictwa partii. (…)”.

– – – – – –

Drugi

Zostawił go rodzinie, skierowany jest do opinii publicznej.

„Wstydzę się, że mam prezydenta, który jest prezydentem tylko swojej partii i jej zwolenników i który łamie konstytucję (zawetowanie dwóch niekonstytucyjnych ustaw, aby zaproponować dwie inne, ale nadal niekonstytucyjne ustawy, nie jest odkupieniem win).
Wstydzę się, że mam premier, która realizuje wydawane jej» po linii partyjnej «polecenia.
Wstydzę się, że znajomym z Zachodu muszę tłumaczyć, że Polska to nie to samo, co polski rząd.
Wstydzę się, że znowu muszę używać pojęcia »nomenklatura« i sformułowania» partia i rząd«, tak jak w czasach PRL.
Wstydzę się, widząc, jak opluwani są ludzie, którym należy się szacunek za to, co zrobili dla wolnej Polski.
Można oczekiwać, że PiS będzie się starał pomniejszyć mój protest i będzie szukał na mnie »haków«. Postanowiłem mu to ułatwić i wskazać pierwszy punkt zaczepienia (inne będą sobie musieli wymyślić).
Od kilku lat choruję na depresję, więc jestem tzw. osobą chorą psychicznie. Ale takich osób jak ja jest w Polsce kilka milionów i jakoś funkcjonują w sposób mniej więcej normalny, często nawet nie wiadomo o ich chorobie. Zresztą sformułowanie» choroba psychiczna «odnosi się również np. do takich dolegliwości jak bezsenność czy jąkanie się, więc niekoniecznie musi być związane z niepoczytalnością. To, co na pewno jest związane z moją chorobą, to problemy ze snem i łaknieniem, zmniejszenie energii, tendencja do odkładania wszystkiego na później (prokrastynacja) i że widzę rzeczywistość w bardziej czarnych barwach niż większość »normalnych« ludzi. Ale w tej sytuacji to nawet dobrze, bo potrafię dostrzec bardzo niepokojące sygnały wcześniej niż inni i silniej na nie reagować. I może też łatwiej mi poświęcić swoje życie, chociaż zapewniam, że wcale nie tak łatwo.
Cóż mogę jeszcze dodać – poglądy takie jak ja wyraża wiele osób z mojego otoczenia, publicystów czy polityków, więc nie wynikają one z mojego spaczonego odbioru rzeczywistości.
A dlaczego tak radykalna forma protestu? Bo sytuacja jest dramatyczna. Nie chodzi o to, że rząd popełnia mniej czy więcej błędów (każdy rząd to robi), ale że ten rząd wstrząsa podstawami naszej państwowości i funkcjonowania społeczeństwa. Natomiast większość społeczeństwa śpi, nie zwraca uwagi, co się dzieje, i trzeba je z tego snu obudzić. (…)”.