Jak głęboko ma nas Donald Trump?

Rys. Digger

Prezydent USA przyjedzie do Polski.  Czas rozmawiać o zniesieniu wiz dla Polaków. Temat to odwieczny, ale i wdzięczny.

Jak zwykle i jak każdy pretendent, Trump obiecywał zniesienie tego poniżającego obowiązku. Chciał zdobyć dla siebie Polonusów i zapewne zdobył.

Teraz czas na wykazanie Polakom, że nie robił z nich idiotów i naiwniaków, że słowo prezydenta coś waży. Swoją rolę mogą odegrać politycy PiS, jeśli chcą coś Polakom załatwić.

Nie jestem optymistą. Trump powie to, co zawsze – za zniesienie wiz odpowiada Kongres, ja w tym kraju jestem małym żuczkiem, a tak naprawdę mam was głęboko w…

Krzysztof Mrówka

Czy Krzysztof tego chce?

Krzysztof Mączyński. Fot. Wisła SA

Legia chce pozyskać Krzysztofa Mączyńskiego z Wisły? Nic łatwiejszego. Ten sposób już przećwiczono.

Oferujecie za mało za reprezentanta Polski? Wejdźcie na ścieżkę, gdzie nie płaci się wcale. Z udziałem stołecznych mediów zrobicie zadymkę w prasie, telewizji i internecie. Na tak przygotowanym gruncie sadzicie wywiad z zainteresowanym, że krakowski klub mu nie płaci od lutego. Podlewacie przeciekiem, że właśnie wybiera dom w podwarszawskiej miejscowości z widokiem na las. Na końcu piłkarz pisze do PZPN prośbę o rozwiązanie kontraktu z winy klubu, który nie tylko, że mu nie płaci, ale też nie stwarza warunków do rozwoju, każe w zimie trenować na sztucznej trawie, a w mieście śmierdzi.

Wyszło z bramkarzem Cierzniakiem, który miał ważny kontrakt z Wisłą. PZPN umowę rozwiązał z winy klubu, bowiem Legia potrzebowała bramkarza. To zbulwersowało Kraków i piłkarskie środowisko. Teraz Legia potrzebuje Mączyńskiego. Gdzie stołeczni mają polski system kontraktowy, nie muszę pisać.

Ważny warunek – wychowanek Wisły musi chcieć takiej formy opuszczenia Krakowa. To, że pragnie odejść teraz, jest jasne. Ale czy do Legii… To, że Wisła musi go teraz sprzedać, też jest jasne. Za pół roku podpisze umowę z kim będzie chcieć, za rok odejdzie za darmo. Aby nie wzmacniać polskiej konkurencji najlepszy byłby transfer za granicę. Zimą dwie takie próby jednak nie powiodły się. A on jest podporą pierwszej reprezentacji i ma swoją cenę.

Jeszcze jeden wariant – KM gra do końca umowy w Wiśe, co prawda odchodzi za rok za darmo, ale Wisła bierze pieniądze od FIFA za jego wyjazd na finały MŚ w Rosji. Nie w kij dmuchał.

Krzysztof Mrówka

PS Bohater tej opowieści ma tak jak ja na imię, takie same inicjały, pochodzi z tego samego miasta. Przypadek? Nie sądzę.

Oświadczenie

Były już prezes Wisły Kraków i szef sekcji koszykówki Piotr Dunin-Suligostowski, skasował mnie z listy znajomych na Facebooku. Takie historie zdarzają sie ostatnio nagminnie, ale dlaczego On mnie?

Podejrzewam, że powodem jest szum medialny wokół wpisu PD-S odnośnie do – w sumie – Kaczyńskich na Wawelu.

Melduję, że nigdzie nie komentowałem sprawy, nie komentowałem wpisów PD-S i słowem się w tej kwestii nigdzie nie zająknąłem.

Znam bowiem Piotra od czterech, może pięciu dekad. Ostatnio nie było okazji rozmawiać. Bez tego nigdy niczego nie piszę, szczególnie w tak delikatnej sprawie.

Paradoksalnie ja się z PD-S w sprawie Wawelu zgadzam.

Oświadczenie to wydaję na świadectwo dla potomnych. Żeby coś nie przyschnęło. Po prostu nie wiem o co chodzi.

Krzysztof Mrówka

Ośli upór

Koniec młodzieżowych mistrzostw Europy dla Polaków. Prezes PZPN apelował o cierpliwość wobec trenera i rozliczenie go po imprezie.

To ten czas. Jeden punkt zdobyty na własnych stadionach. Po karnym ze Szwedami w ostatniej minucie. Występy Polski to był badziew.

Jasne, że podszyty strachem Marcin Dorna nie pozostanie trenerem. Taki wynik kompromituje nas jako gospodarzy. Dlatego też z kadrą seniorów kilka lat temu pożegnał się Franciszek Smuda.

Mistrzostwa mogą być sukcesem organizatorów, w tym strony polskiej (miast, PZPN), ale pozostaną porażką sportową sztabu szkoleniowego i piłkarzy, którzy na pewno nie o takiej promocji myśleli. Na trybunach widziałem wielu menedżerów z całego świata. Nie tak miało być – drugi Lewandowski się nie ujawnił.

Ale kto wymyślił Dornę? Ten upór był ośli – zarówno jego przy formatowaniu składu, jak decydentów przy utrzymywaniu go na funkcji.

Krzysztof Mrówka

Jacek segregator

We wrześniu ma odbyć się Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu. Festiwal z przygodami.

Jego czerwcowej, oryginalnej wersji nie było, bowiem prezydent Opola i artyści nie chcieli brać udziału w cenzorskiej hucpie TVP.

We wrześniu prezes propagandowej telewizji Jacek Kurski stać będzie na peronie dworca kolejowego w Opolu i segregować piosenkarzy według zasady „słuszny w lewo – niesłuszny w prawo”?

Rosiewicz w lewo, Kayah (brała udział w marszu KOD) w prawo. Grunwald w lewo, Nosowska w prawo. Frąckowiak w lewo, Audiofeels, Pectus, Piaseczny, Kombii, Urszula, Katarzyna Kowalska, Szpak, Wydra, Blue Cafe, Mesajah, Papa D., Szroeder, Hyży, Ziółko, Okupnik, Lanberry, Kłusowski, Popowska, Cerekwicka w prawo… Pietrzak „Żeby Polska…” w lewo, nieemisyjny Dr Misio w prawo.

Kurski nie przestanie być cenzorem, ale z naszych podatków sypnie artystom 10 razy większe pieniądze, część przekabaci. Impreza się odbędzie. PiS podyktuje Polakom co mają słuchać, czego nie. Jak za bolszewii.

Ciemny lud znowu to kupi?

Krzysztof Mrówka

Tak się gubi autorytet

Tomasz Musiał to jeden z najlepszych polskich sędziów piłkarskich. Zdarzyła mu się jednak wpadka, za którą nie odpowiedział. Gdy jest wina, powinna być kara.

Słynny mecz Arki Gdynia z Ruchem Chorzów. Zawodnik Siemaszko strzelił bramkę ręką (umyślnie, CZYTAJ „On tą ręką dał wielu ludziom w twarz”: http://widzianespodwawelu.pl/uncategorized/on-ta-reka-dal-w…-ludziom-w-twarz), co w efekcie dało Arce utrzymanie, Ruch i Górnika Łęczna sprowadziło klasę niżej.

Musiał był arbitrem spotkania Arka – Ruch. Gdy padł ręczny gol Siemaszki, zawodnicy Ruchu natychmiast słusznie protestowali. Musiał skonsultował kwestię z sędzią asystentem i… uznał bramkę.

Fatalna decyzja, bowiem rękę widzieli piłkarze, kibice na stadionie i przed telewizorami. Wszyscy na świecie, tylko nie sędzia.

Władze PZPN zastosowały ofensywną taktykę. Nie zakopały Musiała „na zapomnienie”, aby sprawa przyschła, lecz w ostatnim pojedynku ligowym dały mu prowadzenie małopolskich derbów Wisła Kraków – Temalika Brukbet Nieciecza.

Tato Tomasza, Adam, grał bardzo dobrze przez wiele lat w Wiśle (potem w Arce). Tomasz jest z Krakowa i tutaj mieszka, sędziuje mecze sparingowe Wisły. Mnie to nie razi, że prowadził derbowe zawody. Tak robi się na Zachodzie. To świadczy o klasie sędziego, ale i federacji, a także zawodników obu drużyn. Tym razem jednak przykryto błąd sędziego odważnym aktem powierzenia mu derbów z udziałem Wisły.

Zbyt proste. Lepiej dla jego kariery, aby przeszedł przez czyściec. Bo teraz nie wiadomo jaki jest stosunek PZPN do sprawy tej lewizny z Gdyni. Musiał bez kary (czyli rytualnego w takich razach odsunięcia od prowadzenia meczów) to akceptacja złej decyzji sędziego w Gdyni? Przyznanie się przez związek, że był bezradny wobec sytuacji w końcówce ligi rozpoczętej golem strzelonym ręką? Tak się gubi autorytet. To nie spryt, to kant.

Żeby było jasne – nie ma sędziów, którzy widzą wszystko i są bezbłędni. Takich cudów nie ma. Zabawa jest już za szybka. Video Assistant Referee (VAR, możliwość skorzystania przez sędziego z zapisu telewizyjnego) w nieszczęsnej Gdyni załatwiłby sprawę.

Krzysztof Mrówka

Dorna to jest ktoś?

Prezes PZPN Zbigniew Boniek. Fot. u21poland.com

W Polse odbywają się mistrzostwa Europy w piłce nożnej do lat 21. Impreza prestiżowa, którą w kraju nie interesują się miliony ludzi. Naszej piłce i krajowi na pewno dobrze zrobi. Pogoda ładna, tudzież stadiony, miasta, dobre słowa w telewizjach świata słyszę.

Do tej pory widziałem wszystkie mecze. Gole Portugalczyków (na 2-0) i Hiszpanów (na 1-0 i na 2-0) były przepiękne. Polacy zaprezentowali się na tle rywali jak… Topór Tenczyn i niech mi fani z Tenczyna wybaczą, bo chodzi mi bardziej o topór, niż ich zacną mejscowość.

Czekamy na wszystkie mecze Polaków. Potem rozliczenie. Oby nie było tak nieprzyjemne, jak ze Smudą po finałach ME w naszym kraju. Byliśmy skompromitowanymi gospodarzami.

Po pierwszym spotkaniu piłkarze już wzięli się za łby. Nic dziwnego – zagrali źle, a bramkarz bardzo źle. Jeden Orzeł Bielik wypalił nawet w trenera, bo po co czekać, aż impreza się skończy wielką porażką? Selekcjoner Dorna to wynalazek prezesa, który będzie go bronić do końca. Ten jednak może nadejść szybko, bo słabo jest…

Po dwóch meczach jeden punkt. Bardzo słabo jest.

Krzysztof Mrówka

Uchodźca – kiedyś bohater, teraz śmieć?


Wpis premier Beaty Szydło na Twitterze

Władza nie waha się politykować nawet na prochach w Auschwitz.

Po klęsce powstania listopadowego masy Polaków ruszyły na Zachód. Trafiali do krajów niemieckich (zjednoczonych Niemiec jeszcze nie było), potem głównie do Francji, ale i Belgii, Wielkiej Brytanii. Byli tam uchodźcami.

W czasie drugiej wojny światowej Polacy trafiali m.in do Iranu (uciekając z Rosji Sowieckiej). Byli tam uchodźcami. Przyjęto ich w islamskim kraju, chociaż przeważnie wyznawali inną religię. Po wojnie osiedlili się w całym świecie jako uchodźcy.

W latach 80. XX wieku wielu Polaków musiało wyjechać z kraju w obawie przed komunistycznymi represjami. Znaleźli się w zachodniej Europie, Kanadzie, Stanach. Wszędzie. Byli uchodźcami.

Wtedy uchodźctwo było dla Polaków OK. Teraz jest czymś obrzydliwym. Ludziom się poprawiło, a pamięć jest krótka. Władza robi wiele, by tak było. Nie waha się politykować nawet na prochach w Auschwitz, budzić demony nienawiści do obcych. Raz rozbudzona ksenofobia działa jak wolno uwalniająca się trucizna przez dziesięciolecia.

Imigracja zarobkowa lub nakierowana na wyłudzanie pieniędzy z pomocy społecznej, terroryzm, infiltracja Europy przez wyznawców islamu są problemem i tematem na inne opowiadanie.

Krzysztof Mrówka

Nie wystarczy modlitwa

Rys. Digger

Smoleńskie miesięcznice nie były, nie są i zapewne nie będą nigdy obchodami religijnymi. To gusła.

Już dawno minęła zwyczajowa, roczna żałoba. Tymczasem Kaczyński, który zawłaszczył katastrofę, od siedmiu lat wyprowadza ludzi na ulice, szczuje na innych, dzieli Polaków na lepszych i gorszych. Miesięcznice mają tylko zewnętrzną, religijną powłokę, w rzeczywistości to praktyki magiczne, obrzęd wywoływania duchów regulowany prawem PiS o zgromadzeniach.

To wszystko dzieje się w 2017 roku, w Unii Europejskiej. Kościół rzymskokatolicki z powodów koniunkturalnych na to nie reaguje, akceptując na swoim przedpolu inną religię, smoleńską.

Po ostatniej miesięcznicy na kontrmanifestantów rzucono policję, grozi im więzienie. Oparto się na Kodeksie karnym:

Art. 195. § 1. Kto złośliwie przeszkadza publicznemu wykonywaniu aktu religijnego kościoła lub innego związku wyznaniowego o uregulowanej sytuacji prawnej, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

§ 2. Tej samej karze podlega, kto złośliwie przeszkadza pogrzebowi, uroczystościom lub obrzędom żałobnym.

Tymczasem gusła smoleńskie nigdy nie były i nie są aktem religijnym kościoła lub innego związku wyznaniowego o uregulowanej sytuacji prawnej. Jest tak dlatego, że kościół smoleński nie jest związkiem wyznaniowym o uregulowanej sytuacji prawnej.

Katastrofa w Smoleńsku jest straszną tragedią, która dotknęła wszystkich w Polsce. Dlatego granie nią do celów politycznych jest podłe.

Krzysztof Mrówka